|
|
|
|
| Skład OVERHOOD |
| |
Ariel(wokal, scratch)
"Zawsze, gdy się budzę zastanawiam się czy nie powinienem
gdzieś już być". Tak kiedyś powiedział, gdy raz nie
spóźnił się na próbę.
Wszystkie jego cztery psy są szczepione i mają paszporty.
Latają z nim po całym świecie, np. do Waco w Texasie po
puszki napoju Dr Pepper albo do Leeds w Anglii puszczać latawce
w Hyde Park.
Kiedyś będzie mieszkał w San Diego, chodził na spacery do
Balboa Park podjadając oliwki ze słoika...
|
|
Davidoff(gitara)
W Overhood gra na gitarze, prywatnie na nerwach dziewczyny i znajomych.
Od czasu do czasu katuje konsolę. Nie potrafi opowiadać dowcipów.
Godzinami może rozmawiać o duchach, których panicznie się boi.
Ma milion pomysłów na minutę z czego większość jest na pograniczu absurdu
i nie da się ich w jakikolwiek sposób zrealizować.
|
|
Jarul(bass)
Człowiek od niskich dźwięków, dumnie zwany basistą. Gra nieczysto, ale za
to nierówno. W Overhood od niedawna, ale stara się jak może. Prywatnie
straszny leń, lubi spać, kebab, i spać. Pragnąłby zamieszkać kiedyś w
Montrealu i chadzać na tamtejsze festiwale jazzowe. Ubóstwia ciemne piwo
oraz serial "Family guy".
|
|
Rafat(gitara)
"Uwielbiam wieś - życie w rytmie natury, w sąsiedztwie lasu,
bez korków, centrów handlowych, tłoku i duchoty.
Kocham to do tego stopnia, że, jak wyjeżdżam na wieś wiosną,
pierwszy raz po zimowej przerwie, to wzrusza mnie nawet ten smród
gówna wywalanego na pola (w Agrobiznesie powiedzieliby Wam, że to się
nazywa "stosowanie nawozów naturalnych w uprawie roli", ale to nie zmienia postaci rzeczy)."
|
|
McCider(perkusja)
Konsekwentny i punktualny, nie tylko jako muzyk. Lubi dobrą kawę, meloman - od jazzu po cięższe gatunki. Sympatyk pit bulli, sam jest właścicielem dwóch.
Nie znosi pozerstwa i obłudy. Już jako dzieciak interesował się muzyką, ale po obejrzeniu kilku koncertów
(m. in. Scorpions, Roxette) wiedział, że musi grać na bębnach. Parę lat później rozpoczął naukę u profesjonalisty.
|
|
DJ Kaps(DJ)
Terroryzuje ludzi połamanym bitem i wokalem , od którego ludzie we wsi łąpią
za różaniec. Krążą o nim dziwne i makabryczne legendy... Założył sektę o nazwie
Poganiacze Kóz , podejrzany jest o prowadzenie czarnych mszy , gwałtów
anal-ogowych oraz nakłaniania ludzi do słuchania ragga jungle...
Zagral z wieloma zagranicznymi przedstawicielami tego gatunku...
Dzięki graniu przez 8lat połamanych dźwieków zdobył szacunek i poparcie u wielu ludzi...
|
|
Jan Stefanek
(gościnnie - skrzypce, klawisze)
Członek kultowej kapeli skifflowej No To Co. Gra na
skprzypcach i instrumentach klawiszowych. Koncertował w
całej Polsce i w USA.
Teraz gra także z Overhood.
|
|
|
|
 |
|
|
|
|
|